niedziela, 19 lutego 2012

Obcy ukryty pod stołem

Obcy - ukryte zagrożenie
Ukryte zagrożenie
Kołdra... niejeden z nas chował się pod nią, gdy pod stołem zaczynały grasować potwory. Mężczyźnie w moim wieku to już nie wypada, już prędzej przypada co poniektórym wejść pod stół i pokazać swemu dziecku, że przecież tam żadnego straszydła nie ma. Tak więc gdy przed kolejnym filmem w kinie Helios na Kazimierza Wielkiego zobaczyłem dziwnego stwora, to oczywiście trzeba było sprawdzić czy coś znajduje się pod stołem.
8 pasażer Nostromo ukryty pod stołem
Obcy przygotowany do biegu





























I  ON  TAM  BYŁ!
Nieprzewidziany pasażer na Nostromo... nieplanowany widz w kinie Helios
Okazało się, że tym razem pod meblem znajdował się potwór. Prawdziwy Obcy ze statku Nostromo. Więc potwora trzeba przepędzić, żeby nie straszył dzieci... ale tak mi go szkoda było. Skulony, wystraszony, schował się pod stołem. Powiedział, że boi się Predatora. Zacząłem mu tłumaczyć, że gdzie, Predator, w naszym świecie? Przecież to tylko filmowy stwór. A jednak okazało się, że to prawda. Choć stoi przy samych kasach biletowych, to jakoś mniej go widać niż schowanego Aliena. Obcy powiedział mi, że za dnia panuje spokój, bo Predator nie chce się wydać przed ludźmi, że nie jest tylko metalową figurą. Jednak gdy nastaje noc, Predator próbuje upolować Obcego, a ten przed nim ciągle ucieka. I choć szybszy, to czasem jednak gdzieś na zakręcie nie ucieknie przed ostrymi pazurami i kłami myśliwego. Więc gdy czasem w kinie znajdziecie kawałek śrubki, ogniwo łańcucha czy ząb od przekładni, to znaczy, że mu się nie udało uciec. Miejmy jedynie nadzieję, że co noc kończyć się to będzie co najwyżej lekkim zadrapaniem, a nie rozszarpaniem Obcego przez Predatora. Bo gdy już dorwie Obcego, to zacznie polować na ludzi...

A teraz garść suchych faktów
Rzeźba z Predatorem
I jak tu się nie bać Predatora?
Obcy i Predator to rzeźby wykonane z metalowych części przemysłowych, takich jak śruby, łańcuchy, zębatki, obydwie wielkości zbliżonej do człowieka. Jednak ich waga jest już znacznie wyższa niż (prawie) każdego z nas, bo rzeźby ważą 150kg (stół z Obcym) i 200kg (Predator). Stołki wykonane z jaj Obcego są przy tym leciutkie niczym piórko, bo ważące „zaledwie” 20kg. Wykonywane są w Azji, i czas ich przygotowania wynosi 2-4 tygodni. Cena... jest adekwatna do wagi. Koszt jednej rzeźby to około 12-15 tysięcy, nie uwzględniając VATu.
Wrocław może się tu czuć wyróżniony, bo najprawdopodobniej poza Heliosem (który jest ich właścicielem) tego typu figur nie ma żadne kino w Polsce. Dodajmy, że jedyny ich dystrybutor na Polskę znajduje się także we Wrocławiu. Jest to firma Wartacz, na co dzień zajmująca się trochę inną branżą (sprzedaż maszyn do przetwórstwa plastyku i recyklingu). Miejmy nadzieję, że już wkrótce do Wrocławia zawitają kolejne filmowe figury, i że je także będzie można obejrzeć na Kazimierza Wielkiego... a może któreś inne kino się zdecyduje?